SPRAWOZDANIE Z SEMINARIUM
Temat: "Dzielę się doświadczeniem przez pełnienie służby".


W dniu 26.04.2008r. w sali przy kościele Św. Ducha przy ul. Bardzkiej 2/4 we Wrocławiu odbyło się spotkanie Regionu Dolnośląskiego Al-Anon z Henią z Suwałk - Powiernikiem ds. taktyki i Struktury Stowarzyszenia w Służbie Krajowej Al-Anon i Jolą z Lublina - Delegatem z Polski na Międzynarodowy Miting Służb Krajowych Al-Anon.
Spotkanie prowadziła Hania, Reprezentant Regionu Dolnośląskiego Al-Anon.
Prowadząca przywitała uczestników seminarium, po czym odmówiona została wspólnie modlitwa o pogodę ducha, odczytane Dwanaście Stopni, Dwanaście Tradycji i Dwanaście Koncepcji Służby Al-Anon.
Henia jako pierwsza podzieliła się z nami swoim doświadczeniem w pełnieniu służby. Mówiła o drodze, jaką przebyła z Al-Anon. Była to radość z pełnienia obowiązków w grupie, zaszczyt prowadzenia mitingu, bycia gospodynią spotkania, witania przychodzących koleżanek. Wszystko w duchu wdzięczności za przyjęcie, okazanie pomocy, miłości, obdarzenie zaufaniem, możliwość czerpania z doświadczeń koleżanek. W l997r. powstał Region Suwalski i wówczas Henia rozpoczęła pracę w Służbie Al-Anon jako Reprezentant Regionu, potem Delegat Regionu na Konferencję Al-Anon, a następnie Powiernik ds. Taktyki i Struktury Stowarzyszenia w Służbie Krajowej.
Henia powiedziała, że "pierwszym, najważniejszym taktykiem byłam dla siebie ja sama przeglądałam swoje życie, postępowanie przez program Al-Anon:
• Za to, co się dzieje na mitingu odpowiada każdy jego uczestnik, także ja.
• Życiowa taktyka - mówić na temat, bez zbędnych szczegółów (od "wygadywania się" i zwierzeń są sponsorzy).
• Można pójść na spotkanie do innej grupy Al-Anon i zobaczyć, jak tam pracują koleżanki.
• Nie narzucać swoich obyczajów, tylko mówić, jak to robię ja, czy moja grupa.
• Wyrażać swoje myśli i uczucia w sposób jasny, jednoznaczny i prosty."
Następnie Henia opowiedziała o pracy Komitetu ds. Taktyki i Struktury Stowarzyszenia. W skład tego Komitetu wchodzą: Rada Powierników, Zarząd Stowarzyszenia j przewodniczący komitetów. Do tego Komitetu grupy poprzez swoje Regiony zgłaszają sugestie, problemy, potrzeby. Wykonane prace, to m.in. opracowanie scenariusza mitingu - prace trwały ok. dwóch lat. Wniosek był taki, że nie będziemy drukować czegoś, co jest przedstawione w literaturze Al-Anon i każda grupa może z tych wskazówek skorzystać. Każda grupa może opracować dla siebie sposób prowadzenia mitingu trzymając się zasad i programu Al-Anon.
Opracowanie broszury ,,Nasze struktury" trwało 3 Konferencje i nadal trwa, jest wciąż żywe, rozwijające się w miarę rozwoju i pojawiających się nowych potrzeb, wyzwań Al-Anon. Henia powiedziała, że dzięki Służbie nastąpił znaczny jej własny rozwój, odkryła nowe umiejętności, czerpie satysfakcję ze swojej pracy.
Na pytanie, jak sobie radziła w chwilach zniechęcenia, zmęczenia, Henia odpowiedziała, że mobilizowały ją konsekwencja w działaniu, poczucie obowiązku. W ustawieniu hierarchii ważności spraw pomagało hasło "najważniejsze najpierw", no i nadzieja na spotkanie miłych, życzliwych osób. Henia zwróciła także uwagę, że służba nie może odbywać się kosztem rodziny. Rodzina jest najważniejsza. Nie może kolidować z pracą. Służba ma być satysfakcją radością, a nie umęczeniem. No i służbę trzeba przekazać - bez młodych osób nie ma przyszłości.

Po przerwie o swojej drodze z Al-Anon opowiedziała Jola, Delegat z Polski na Międzynarodowy Miting Służb Krajowych Al-Anon.
Jola od początku podejmowała się obowiązków do pełnienia w grupie, potem Regionie i w Służbie Krajowej Al-Anon. Zajmuje się także tłumaczeniem literatury Al-Anon. Jola opowiedziała nam o swoim pobycie w Virginia Beach (USA), gdzie znajduje się Biuro Służby Światowej Al-Anon. Powstało ono w 1951r., aby połączyć działalność grup na terenie Stanów Zjednoczonych, dzielić się doświadczeniem, siłą i nadzieją. Kiedy Lois chciała nazwać biuro "Biurem Służby Krajowej", zaprotestowała wspólnota AA mówiąc, że ich biuro nosi taką nazwę i jest ona zastrzeżona tylko dla nich. Wówczas Lois powiedziała: ok., w takim razie nasze biuro będzie "Biurem Służby Światowej". Były to jak się okazało po latach słowa prorocze. Biuro w USA jest równorzędne wobec biur w innych krajach, nie pełni roli zwierzchnika. W Polsce taką samą rangę ma Stowarzyszenie Służb Grup Rodzinnych Al-Anon z siedzibą w Poznaniu.
Jola zwiedziła archiwum w Biurze Służby Światowej, gdzie znajdują się pamiątki po Annie i Lois, założycielkach Al-Anon, jest tam też prezent od AA - milionowe wydanie "Wielkiej Księgi AA". W szufladkach są egzemplarze książek Al-Anon we wszystkich językach świata. Jola zachęca, aby koniecznie zobaczyć biuro Stowarzyszenia w Poznaniu. Pracujące tam koleżanki włożyły wiele wysiłku, pracy i własnego czasu, aby biuro było funkcjonalne i przyjazne dla pracujących w nim i przychodzących po pomoc osób. Literatura polskojęzyczna Al-Anon zamawiana i kupowana jest w wielu krajach. Wraz z emigracją wzrasta ilość grup Al-Anon polskojęzycznych. We Francji jest grupa, która nie chce być w strukturze francuskiego Al-Anon, tylko polskiego.

Podczas spotkania w Virginia Beach Jola uczestniczyła w warsztatach na temat "Nie ma zdrowienia bez służby". Powiedziane tam zostało piękne zdanie, że: "Jeśli ktoś prosi Cię, abyś coś zrobił w Al-Anon, to znaczy, że prosi Cię o to Twoja Siła Wyższa". Była także na mitingu w hotelu, w którym mieszkała. Miting trwał l godzinę, wypowiedziało się 18 osób (czasu wypowiedzi "pilnowała" klepsydra). Na zebranie pieniędzy ogłoszono przerwę - w tej grupie przyjęto obowiązującą kwotę 2$ (jeśli ktoś nie miał 2$, nie wrzucał do koszyczka nic). Oglądałyśmy część pamiątek (część została przekazane do archiwum Stowarzyszenia), które Jola przywiozła z Virginia Beach. Były to m.in. czekoladka, karty z trollami z Norwegii, długopis, smycz, identyfikator, zdjęcia. Na jednej z fotografii była uwieczniona Ceremonia Flag, czyli moment, kiedy Delegat każdego kraju wbijał miniaturę flagi w mapę świata. Jola odwiedziła także dom w Stepping Stones, w którym mieszkali Lois i Bill. Oglądałyśmy zdjęcia domu miejsca pracy, kuchnia, kominek, biurko, pokój duchów. Pamiątką z tego miejsca jest kamień z napisanymi słowami: "do diabła z Twoimi mitingami", które wypowiedziała Lois do Billa, kiedy ten znowu szedł na miting AA, a Al-Anon jeszcze nie było. Jola zachęcała do przeczytania (jest w tłumaczeniu) książki "Wspomnienia Luizy". Wymieniony wyżej "pokój duchów" w domu Lois i Billa to pokój, w którym Lois siedziała w fotelu i czekała na Billa, bo umarł w nocy i nie pożegnał się z nią. Wierzyła, że przyjdzie się pożegnać - bardzo go kochała. Siedziała tak wiele dni, dopóki ktoś poprosił, aby przyszła do Al-Anon - ,,Jesteś nam potrzebna" - wtedy wstała. Fragmenty są już drukowane w "RAZEM". Jest zachęta, aby Delegaci spotykali się także w obrębie kontynentów - Zone Miting. Jola uczestniczyła w Mitingu Europejskim Al-Anon w Essen.

Praca Delegata na miting Międzynarodowy nie kończy się na podróżach. Trwa także w kraju. Co miesiąc są przysyłane z Biura Służby Światowej dokumenty do przeczytania i wyrażenia swojej opinii. Jola odpowiada na e-maile z Biura Służby Światowej i indywidualne. Pisze, co działo się lub dzieje w Al-Anon w Polsce. Pisze do "RAZEM", tłumaczy książkę "Odwaga do zmian", jest to nowa wersja ,,Dzień po dniu w Al-Anon". Służba Joli kończy się w czerwcu 2008r. i jest już kandydat na następcę - Iza z Warszawy. Jeśli podejmuję się służby, to wykonuję ją jak najlepiej. Następnie były pytania z sali, dzieliłyśmy się także naszymi doświadczeniami ze służby. Jedno z pytań dotyczyło ,,kontrybucji". Jola wyjaśniła, że nie są to pieniądze na utrzymanie Biura Służby Światowej. Biuro utrzymuje się z dobrowolnych datków - USA jest wielkim krajem i samo może utrzymać swoje biuro. Ograniczają także koszty utrzymania biura - byli na Manhattnie, ale ponieważ było bardzo drogo, przenieśli biuro do Virginia Beach. Kupili działkę w pustym polu. Potem wokół zaczęły powstawać inne domy. Pieniądze są po to, aby czuć jedność, pomagać rozwijającym się krajom (Węgry, Rumunia, Ukraina, państwa Afryki).

Zapytano o tłumaczenie literatury dla Al-Anon Dorosłe Dzieci. Jola przypomniała, że Al-Anon to grupy RODZINNE, a więc dla żon, mężów, ojców, matek, braci, sióstr, dzieci... Książki Al-Anon są uniwersalne. Dorosłe Dzieci to rodzaj mitingu, a nie odrębna grupa.

Henia i Jola zachęcały do podejmowania służby zgodnie ze swoimi zdolnościami, umiej ościami dla dobra swojego, swoich bliskich i korzyści całej wspólnoty.

Spotkanie zakończyło się wspólnym odmówieniem "Deklaracji Jedności".

Spisała Grażyna