Sprawozdanie z warsztatów pt.:
„Jak literatura pomaga w zdrowieniu i jak możemy ja wykorzystać na mityngach”.
7 listopada 2009r. przy ulicy Lindley’a
12 odbyły się warsztaty na temat: „ Jak literatura pomaga w zdrowieniu i jak
możemy ja wykorzystać na mityngach”.
Uczestnicy warsztatów przywitali się Deklaracją : „Niech
się zacznie ode mnie...”a następnie przeczytali
Dwanaście Stopni, Dwanaście Tradycji. W spotkaniu wzięło udział 15 osób z 11
grup. Spotkanie prowadził Jacek, Powiernik ds. Literatury, który przygotował i
przeczytał tekst zawierający historię literatury Al-Anon/Alateen i jej
oznakowanie. Podkreślił troskę Biura Służb Światowych (WSO) o zachowanie zasad
i ducha Al-Anon, oraz jednolitość literatury na całym świecie. Konferencja
Służby Światowej (WSC) ustaliła dopiero w 1961 roku opisanie i wdrożenie
procesu powstawania literatury Al-Anon. A już w roku 1962 i 1965 Konferencja
głosowała jednomyślnie za tym, aby grupy używały wyłącznie Literatury
Al-Anon/Alateen Aprobowanej przez Konferencję (LAK), opatrzoną jednym z trzech
znaków (logo). Znaki te zarejestrowane są w Urzędzie Patentowym USA i są
chronione także na terenie Polski. Członkowie Al-Anon, poza mityngami mają
prawo czytać i studiować „inną” literaturę dotyczącą zdrowienia. Korzystanie z
„innej” literatury na mityngach, może jednak prowadzić do powstawania
konfliktów, naruszenia jedności grupy i wprawiać nowicjuszy w
zakłopotanie.
Dzięki programowi Al-Anon/Alateen i jednolitej, sprawdzonej przez miliony
członków literaturze, Al-Anon jest na całym świecie taki sam, pomaga w
prowadzeniu użytecznego życia w kontakcie z alkoholikiem i odpowiada na takie
same pytania we wszystkich zakątkach świata.
Literatura Al-Anon jest szczególnym środkiem, przez który nasza Wspólnota
wzrasta, a jedność i służba są łatwiejsze.
Od 1951 roku Grupy Rodzinne Al-Anon ( AFG) wydały ponad 100 tytułów książek,
broszur.
W Polsce, wpływy ze sprzedaży literatury stanowią 70-80% całości wpływów
wspólnoty Al-Anon/Alateen (dane z 2007 i 2008 roku).
Jacek przygotował szereg pytań ukierunkowujących wypowiedzi, dzieląc je na
cztery następujące grupy, które nazwał:
1.„Ja”
2.„Grupa”
3.„Biuletyn Razem”
4.„Literatura”
Ad. 1
Po wstąpieniu do Al-Anon kupiłam „Dzień po dniu” oraz „Dwanaście Stopni,
Dwanaście Tradycji” i... nie przeczytałam. Chciałam
dalej kierować moim alkoholikiem. W marcu br. szukałam odpowiedzi na pytanie...
Zaczęłam czytać i znalazłam je w zakupionej wcześniej literaturze. Obecnie
często czytam, znajduję odpowiedzi, widzę wręcz codzienną przemianę siebie.
Często wracam do haseł Al-Anon. Pomogły mi w zdrowieniu. Ja chciałam szybko
zdrowieć. Zdrowiałam powoli lecz pewnie. Drugim,
ważnym dla mnie hasłem było hasło - „ Nie komplikuj” Trzecie – pochodzi z
literatury przeznaczonej dla Wspólnoty Alateen - „Ludzie są ważniejsi niż
rzeczy”. W moim życiu codziennym istotniejsze były te gary, ta podłoga,
przedmioty a nie ludzie. Zależało mi na poprawie relacji z córka. Kupiłam
wszystkie pozycje literatury przeznaczone dla Alateen i dzisiaj potrafię
przekazać jej moją miłość.
Pamiętam taki czas, że całymi dniami czytałam literaturę LAK. Przez wiele
milionów ludzi została sprawdzona. Nikt tego nie kwestionuje. Mam tylko te
treści wprowadzić w życie. Dla mnie ogromnie ważna była i jest pozycja
„Rachunek sumienia według Czwartego Stopnia
Al-Anon” Przerobiłam ją trzykrotnie odpowiadając codziennie na 10 pytań. Byłam
z siebie dumna.
Moją ulubioną pozycją literatury jest „Dzień po dniu w Al-Anon” Pierwszą myślą,
która pojawiła się po obejrzeniu tego „skarbu” była: „O, to już mi więcej nie
potrzeba”. Czytam codziennie a rozumiem za każdym razem inaczej. Jest to mój
elementarz. Mam do niej stosunek emocjonalny. Pomogła mi przetrwać wiele
trudnych sytuacji. Mam nadzieję, że po ponownym złożeniu przez introligatora
będzie mi dalej pomagała. Czytając „ Problemy w małżeństwie z alkoholikiem”
miałam poczucie, że nie jestem sama, że ktoś doświadczył podobnych stanów i o
tym napisał.
Czytając literaturę LAK za każdym razem inny fragment mi pomaga, dyscyplinuje
mnie to, uczy pokory. Lubię czytać, lubię książki - w ten sposób nagradzam
siebie po wykonaniu pracy. Z pierwszego czytania „ Podręcznika Służby
Światowej” nic nie zrozumiałam. Potem byłam zauroczona tym, czego dowiedziałam
się o służbach światowych. Służba jest dla mnie ważna. Lekceważyłam Tradycje, a
Tradycje nauczyły mnie funkcjonowania w grupie. Koncepcje studiowałam, gdy
wchodziłam w służby.
Moja droga do literatury była długa. Pewnego dnia okazało się, że jestem
tłumaczem. W służbie na rzecz literatury Al-Anon spotkałem wspaniałych ludzi-
pasjonatów z różnych zakątków kraju i świata. Te relacje są darem, nagrodą.
Przygotowanie tekstu do druku jest długim procesem. Długo trwają uzgodnienia.
Jest to szkoła cierpliwości i pokory. Służba jest anonimowa. My jesteśmy
anonimowi. Nie ma we mnie pychy. Jestem małym trybikiem, który może przyczynić
się do czegoś dobrego.
Ad. 2
Jak ważna jest osoba w grupie zajmująca się literaturą! Z
pierwszego mityngu wyszłam z trzema pozycjami pod pachą. W ciągu tygodnia, w
oczekiwaniu na drugi mityng czytałam je na przemian. Te trzy książeczki
związały mnie ze Wspólnotą. Nie rozumiejąc, co się ze mną dzieje, wiedziałam,
że po mityngu czułam się lepiej a czytanie literatury przynosiło mi
spokój.
Uczę się jak przekazać informacje o Al-Anon członkom mojej grupy. Jak przekazać
moje przekonania? Jak to powiedzieć, żeby ta druga osoba poczuła się
odpowiedzialna? Wiedzę tę zdobywam tutaj, na warsztatach, na spotkaniach
Regionu. Sumienie grupy warto kształtować. Grupa nie może być nieświadoma
problemów Wspólnoty. Dotyczy to literatury a przede wszystkim finansów. Ten
pieniądz wrzucony do koszyczka jest już Wspólnoty. Po ostatnim spotkaniu
Regionu opowiedziałam w grupie o kłopotach finansowych Wspólnoty i czułam, że
jej świadomość wzrasta.
Na spotkania grupy przygotowuję pytania, czasami wybieram teksty z „Razem”. Na
jednym z mityngów, nasza przyjaciółka opowiedziała o swojej trudnej sytuacji.
Na następny mityng przygotowałam dwa artykuły z „Razem” mówiące o szacunku do
chorych, bliskich osób. Temat ten wzbudził gorącą dyskusje. Przeczytaliśmy
artykuł napisany przez dziewczynę innego wyznania.
Jak w grupie mogę propagować literaturę LAK? Sugeruję stworzenie kompletu
literatury do pracy w grupie i drugiego kompletu do wypożyczania. Może za
odpłatnością? W mojej grupie jest teczka z literaturą. Pilnujemy, żeby
materiałów tam znajdujących się nie było za dużo.
Ad. 3
Czytam „Razem”. Z biuletynu „Razem” uczę się pięknego języka serca. Zajmuje
mało miejsca, noszę go w torebce i zawsze znajdę coś dla siebie, za każdym
razem inny fragment do mnie dociera. W „Razem” znalazłam artykuły dotyczące
Stopni, Tradycji. Dojrzewam do napisania o sobie. Przełożenie pewnych myśli i
przeżyć na papier jest pomocne. Porządkuje je. Pisywałam do „Razem”
. Na swoje 15 –lecie we Wspólnocie zebrałam swoje artykuły. Było ich
sporo i były to różne teksty. Mówiłam w nich o służbie, o sponsorowaniu.
Czytając swoje teksty w „Razem” czułam, że uczestniczę w wielkim, uroczystym,
krajowym mityngu Al-Anon. Z podziwem czytam artykuły koleżanek Al-Anon’ek. Podziw ten odnosi się do trafnie, precyzyjnie
opisanych doświadczeń i stanów, które podobnie przeżywałam, a których nie
potrafiłam przekazać. Byłam na mityngu na Słowacji. Było to dla mnie
emocjonujące spotkanie. Napisałam o tym do „Razem”. Następną notatkę napisałam
o wdzięczności, którą oddaję w służbie.
Co mi przeszkadza w dzieleniu się swoim doświadczeniem w „Razem”? Ja chyba nie
potrafię napisać. Wciąż nie wierzę w siebie.
Ad. 4
Czytając naszą literaturę poszukuję ducha Al-Anon, uczę się języka Al-Anon. Uczę
się zrozumienia, tolerancji i miłości do innych ludzi. W naszej literaturze nie
używa się sformułowań „ja muszę”, „ja powinnam”. Mówi ona o miłości, szacunku i
języku serca.
Największym wzięciem cieszy się literatura dotycząca Dwunastu Stopni. O wiele mniej
osób zaopatruje się w literaturę dotyczącą Dwunastu Tradycji. Koncepcje
nabywane są bardzo rzadko, zwykle przez osoby zaangażowane w służbę i zdarza
się to na spotkaniach Regionu.
Maj jest miesiącem literatury. Uczę się jak podjąć i rozwiązać problem roznoszenia
ulotek. Gdzie je zanieść? Gdzie zostawić? Jak wznieść się ponad siebie i podjąć
ten trud? Dobrze, że jest taki miesiąc.
Sprawozdanie sporządziła:
Magda- Sekretarz Rady Regionu
Warszawa dnia 9 grudnia 2009r